Rozdział 12 .
- Dzięki , jeśli będzie potrzeba interwencja , to dam znać . - Powiedziałam śmiejąc się .
- Heh , okej. - Po chwili przestałyśmy się śmiać . Zadzwonił dzwonek na lekcje , weszliśmy do klasy . Zajęliśmy swoje miejsca . A Bartka nie było , może znów się spóźni . Nie myliłam się , Bartek kilka minut po dzwonku wszedł do klasy i rozglądał się , gdzie usiąść . Uśmiechnęłam się do niego a on nie zwracając na mnie uwagi zajął miejsce obok Igi . Nie mogłam uwierzyć, że dosiadł się do mojego wroga zamiast do mnie . Pewnie jest zły za wczorajszą akcję z Mikołajem . Nie miałam pojęcia dlaczego się tak zachowuje , skoro wszystko mu wytłumaczyłam . Chciałam pogadać z nim na przerwie, ale nie mogłam tyle czekać , więc napisałam mu sms .
- Co jest ? Nadal jesteś zły za to co się stało wczoraj ? - Wysłałam . I czekałam na odpowiedz . Po kilku minutach odczytał, spojrzał się na mnie wrogo i schował telefon do kieszeni nie odpisując mi . Było mi przykro , że wciąż mi nie wierzy , no ale tak bywa . Widać nie był wart mojej uwagi . Poczułam jak telefon mi w kieszeni wibruje . Dostałam sms od Zuzy .
- Czemu usiadł z Igą ? - Odczytałam , ale nie spojrzałam na nią ze względu , że za nią siedział Bartek .
- Widocznie woli ją .. - Odpisałam . Zuza już nie odpisywała . Po 45 minutowej lekcji wyszłam z klasy jako ostatnia . Na korytarzu stał Bartek i gadał ze swoim kumplem . Podeszłam do nie z tyłu i i lekko puknęłam w ramię . Odwrócił się i spojrzał na mnie .
- Możemy pogadać ? - Zapytałam .
- Nie mamy o czym .
- Właśnie mamy , więc mógłbyś porozmawiać ze mną jak człowiek ?! - Powiedziałam poważnym głosem .
- Dobra , potem pogadamy . - Odpowiedział ulegając mi . Odeszłam i poszłam do sklepiku obok szkoły , kupiłam sobie wodę niegazowana i wróciłam pod szkołę ,gdzie stała Zuza z Dawidem.
Podchodząc lekko się uśmiechnęłam .
- Hej . - Powiedziałam zwracając na siebie ich uwagę .
- Cześć , co to za akcja w klasie ? Myślałam, że jesteście razem .. - Zapytała Zuza .
- Nie jesteśmy razem . Może robić co chce . - Powiedziałam , chociaż czułam się dziwnie , mówią to przyjaciółce, koło której stał jej chłopak a także przyjaciel Bartka.
- Spokojnie , on czasami ma takie napady , nie przejmuj się . Przejdzie mu . - Powiedział Dawid , który zaraz potem się zaśmiał cicho pod nosem .
***********
Komentujcie kochani! :-*