Rozdział 8 .
- Fajnie się dziś z tobą bawiłam . W sumie nie jesteś taki zły . - Uśmiechnęłam się do niego .
- Ja też fajnie spędziłem z tobą czas. Heh no widzisz , za szybko mnie osądziłaś . - Zaśmiał się pod nosem .
-Tak , masz rację . Sorry .
- Nie no jest okej .
Zbliżaliśmy się coraz bardziej do mojego domu . Rozmawialiśmy ogółem ,
tak na prawdę to ja zasypywałam go pytaniami a on czasami wtrącił jakieś
niezbyt znaczące pytanie . Mógł pomyśleć , że jestem wścipska , ale nie
jestem . Po prostu skoro mam się z kimś zadawać muszę wiedzieć z kim.
Więc zawsze zadaje mnóstwo pytań, co ludzi może na prawdę wkurzyć , ale
nie jego . Odpowiadał na każde pytanie , bez ukrywania prawdy .
Za
kilka minut odprowadził mnie do domu pod same drzwi, było późno ,
pożegnaliśmy się zwykłym a zarazem niezwykłym pocałunkiem w policzek i
ja weszłam do domu , a on natomiast poszedł do swojego domu . Ogarnęłam
się nawet całkiem szybko przed spaniem , bo tylko 15 minut . Gdy się
ogarnęłam, położyłam się do łóżka i szybko zasnęłam . Obudziłam się o 7
jak zwykle . Rodziców już nie było . Była środa ,zjadłam śniadanie ,
ogarnęłam się i ubrałam , zajęło mi to około 30 minut . Zuza napisała ,
że już wychodzi z domu , więc zaraz u mnie będzie , wzięłam torbę z
książkami z pokoju i założyłam buty oraz lekką przewiewną kórteczkę .
Zuza już po 5 minutach była pod moim domem, bo mieszka niedaleko mnie .
Wyszłam więc szybko do niej zamykając drzwi na klucz i witając się z
nią sympatycznie . Ruszyliśmy w stronę szkoły rozmawiając .
Opowiedziałam jej o wczorajszym spotkaniu z Bartkiem . Nawet nie
zauważyłam, że jesteśmy już przy szkole, zagadałyśmy się z Zuzą .
Weszłyśmy do szkoły i za krótką chwile zadzwonił dzwonek . Weszliśmy do
klasy , usiadłam sama , bo Zuza siedziała z Dawidem . Ale nie długo
musiałam siedzieć sama, bo do klasy wszedł Bartek . Spóźnił się jakieś 5
minut ,i zajął miejsce obok mnie . Siadając uśmiechnął się do mnie, na
co ja szybko odwzajemniłam mu tym samym gestem . Nim się obejrzałam
wszystkie zajęcia dziś minęły . A Bartek znów zaprosił mnie , abyśmy
gdzieś wyszli . Tym razem zaprosił mnie do kina , ja się zgodziłam, miał
przyjść po mnie o 19 . Po wyjściu ze szkoły szłam do domu tak jak
codziennie . I tak samo jak w ostatnich dniach spotkałam go . Mikołaj
tym razem zamiast się ukrywać podszedł do mnie i zagadał .
- Cześć
piękna . - Uśmiechnął się . A ja spojrzałam na niego z normalną miną,
taką uśmiechnietął, ponieważ nic nie mogło zepsuć mi humoru , gdyż
Bartek zaprosił mnie na jakby taką "randkę" a bynajmniej tak mi się
wydawało i chyba dobrze myślałam .
- Cześć . - Odpowiedziałam nie tracąc uśmiechu z twarzy .
- Jakieś plany na dziś ? - Spojrzał na mnie z tym jego dziwnym uśmiechem .
- Być może, ale to już nie twoja sprawa .
Szłam dalej na przód i nie miałam zamiaru kłócić się z nim , bo to i tak nie przynosiło żadnych rezutatów .
- Widzę , że dziś powrócił Ci humorek .
- Jak widać . - Kiwnęłam głową .
- Super , to widzimy się o 18 . Wpadnę po Ciebie cukiereczku . - Gdy wypowiedział te słowa zamurowało mnie .
- Że co proszę ? - Spojrzałam na niego i wydusiłam z siebie te słowa .
- Nie martw się odprowadzę Cię , nie ma problemu .
- No właśnie jest problem , bo jestem umówiona .
- Z kim ? Założę się , że chodzi o tego gościa z którym się wczoraj lizałaś .
- Możliwe .. Nigdzie z tobą nie wyjdę , nie mam nawet czasu . O 19 wychodzę .
- To w sam raz . Ale przydałoby się więcej czasu nam , więc odwołaj
spotkanie , nie ucieknie ci . A ja mam zajebisty pomysł na wieczór . -
Odchodząc uśmiechnął się łobuzersko i nie dał mi nić powiedzieć .
Postanowiłam , więc go olać by nie psuć sobie dnia . Doszłam do domu , w
którym nikogo nie było . Zjadłam coś na szybko i poszłam odrabiać
lekcje by mieć cały wieczór wolny . Gdy odrabiałam lekcje usłyszałam
jakieś kroki , które coraz bardziej słyszałam . Pomyślałam, że to mama .
Ale przecież wróci dopiero o 22 . Tata dopiero rano , więc kto to mógł
być ?
*****************
Miłego czytania życzę :* Przypominam o głosowaniu ! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz