Translate

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Rozdział 9.

Rozdział 9.

Byłam zbyt ciekawa żeby tego nie sprawdzić . Wyszłam ze swojego pokoju i zeszłam po cichu na dół . Nikogo nie było , a przynajmniej nikogo nie widziałam . Zawołałam .
- Jest tu ktoś ? - Ale nikt mi nie odpowiedział . Więc dodałam jeszcze . 
- Halo ?? Kto tu jest ? - Nadal nikt się nie ujawnił . Weszłam do kuchni a tam na stole była karteczka a na niej napisane " O 18 nie zapomnij " .
Już wiedziałam kto za tym stoi, ale nie wiedziałam jak tu wszedł, bo drzwi są zamknięte, ale dla pewności poszłam to sprawdzić. Drzwi były otwarte, ale byłam pewna, że je zamykałam. No cóż może mam jakieś zaniki pamięci.. Wróciłam do swojego pokoju i dokończyłam odrabiać lekcje . Gdy skończyłam była godzina 17 , poszłam się szykować na randkę. Byłam ciekawa, czy Mikołaj mówił poważnie mówiąc, że wpadnie po mnie o 18 . Nie chciałam żeby zepsuł mi wieczoru, więc postanowiłam się trochę odegrać na nim, za to jak on mnie traktował, ja będę zawzięta i będę robiła wszystko, aby się ode mnie odczepił i może trochę pozazdrościł , bo chyba to nic złego . Była już 18 , gdy skończyłam się malować zeszłam na dół i czekałam aż Bartek przyjdzie. Pół godziny potem ktoś zapukał do drzwi , poszłam otworzyć . Zastałam tam nikogo innego niż Mikołaja , na samo powitanie mnie musnął moje usta z zaskoczenia . Nie wiedziałam co robić. Nagle pojawił się Bartek , który widział wszystko . Szybko odepchnęłam go od siebie , a z tyłu widziałam minę Bartka, nie była ona zbyt fajna. Był wkurzony , widziałam to, po prostu nie pokazywał tego tak bardzo. Po za tym jego mina mówiła jeszcze, że był zawiedziony i smutny . Podjęłam szybką decyzję i dogoniłam Bartka , który coraz szybciej ode mnie odchodził.
Byłam już za nim i zawołałam .
- Bartek , zaczekaj . - Ustał natychmiast , ale się nie odwrócił. Podeszłam i ustałam naprzeciwko niego . Spojrzałam na jego twarz , a on odwrócił głowę w drugą stronę.
- Widziałeś ? - Zapytałam .
- Ale co ? - Odpowiedział nie zgodnie z prawdą .. To było oczywiste .
- Jak Mikołaj mnie całował .
- Nie , nic nie widziałem .
- Więc czemu odszedłeś ?
- Nie chciałem ci przeszkadzać .
- Byliśmy umówieni .. Więc o co ci chodzi ?
- Nie udawaj .. Świetnie się bawiłaś z tym gościem. - W końcu na mnie spojrzał . Powiedział to bardzo chłodno .
- Jednak widziałeś . - Gdy to powiedziałam Bartek przewrócił oczami i odszedł . Nie pozwoliłam mu odejść i zatrzymałam go jeszcze raz .
- Poczekaj , to nie było tak jak myślisz . - Kolejny raz go zatrzymałam i ustałam na przeciwko .
- Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam jego a spodziewałam się ciebie . Nagle z zaskoczenia mnie pocałował wbrew mojej woli .
- Jasne .. Może on jest idiotą , ale nie ja . Nie dam się wkręcić . Przecież widzę co się dzieje.
- Co ? Nie no coś ty , nie wkręcam cię . Nie mów tak , nic się nie dzieje między nami .. - Złapałam go z rękę i spojrzałam w jego oczy na co on nie reagował . Po chwili powiedział .
- Idę , pogadamy kiedy indziej ..
- Okej . - Puściłam go i odeszłam do swojego domu . Przy drzwiach nie było Mikołaja , więc weszłam do środka . Weszłam do swojego pokoju a tam był Mikołaj , czytał moje wpisy do zeszytu , w którym pisałam o swoim życiu prywatnym . Od razu zareagowałam z oburzeniem.
- Co ty robisz w moim domu ?! I dlaczego czytasz mój pamiętnik ?! - Podbiegłam do niego i zabrałam zeszyt. On się śmiał nie wiadomo z czego , ale i tak było mi wstyd .
- Nie zaprosiłaś mnie do środka , więc sam wszedłem . A ten pamiętnik masz ciekawy , powinnaś wydać książkę , kupiłbym na pewno . - Dalej ze mnie drwił .
- Nie dzięki , wolę zatrzymać go dla siebie . A ty wynoś się z mojego domu ! - Krzyknęłam i złapałam go z rękę ciągnąc do drzwi wyjściowych . On się śmiał jakby był nienormalny . Gdy schodziłam ze schodów potknęłam się i prawie spadłam , ale Mikołaj mnie złapał i trzymał w ramionach .
- No i co dostanę za ten ratunek ?- Zapytał mnie patrząc mi w oczy i nie wypuszczając mnie z rąk .
- Ładne oczy nie wystarczą kochana . - Dodał uśmiechając się szyderczo .

*************
Za moment dodam jeszcze jeden rozdział, bo chce dorównać do tych,  które wstawiłam juz na stronę :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz